La Gazzetta dello Sport pisze o „rebusie z bramkarzem” w Interze po wczorajszym występie Pepo Martineza na Bernabeu. Hiszpan zaliczył fatalną interwencję, która – jak zauważa „rosa” – dała „vibes da Radu”. W tekście czytamy, że podejrzenie, które każdy kibic Interu skrywał od lata, wczoraj wypłynęło na powierzchnię: z czasem w tym sezonie pozycja bramkarza może stać się dla Interu problemem.
Dziennikarze cofają się następnie w czasie do momentu, w którym działacze zdecydowali się postawić na Hiszpana, choć wcześniej „zablokowali” Guglielmo Vicario obietnicą wykupu. Ostatecznie sprawy potoczyły się inaczej, za aprobatą Cristiana Chivu, przekonanego, że były golkiper Genoi jest gotów przejąć schedę po Yannie Sommerze. Szwajcar zresztą też nie miał wczoraj najlepszego dnia w przegranym przez Club Brugge meczu z Aston Villą.
Wracając do Martineza, „Gazzetta dello Sport” stawia pytanie, czy klub, powierzając Pepo rolę pierwszego bramkarza, nie zaryzykował zbyt mocno. Możliwe, że debiut Ivana Provedela zostanie przyspieszony i że minuty byłego golkipera Lazio w bramce Interu zaczną wyraźnie rosnąć.
Źródło: fcinternews.it
Dyskusja
Komentarze 2
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
odwalił szopkę, nie ma co mówić, ale potem wiele razy popisał się dobrymi interwencjami. Trzeba mu dać szanse. Ja uważam, że to dobry bramkarz. Wczoraj troche odleciał, z Genoą, czy innymi ligowymi przeciwnikami, by mu pewnie ta przekładka wyszła, ale Real nie wybacza takich błędów. Niech to będzie dla niego nauczką
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?