Ogólna

Inter stawia na Pepo Martineza. Hiszpan zachowa miejsce w bramce na Udinese

Inter nie wini Pepo Martineza za porażkę z Realem. Hiszpan ma pozostać numerem jeden także w meczu z Udinese.

Inter stawia na Pepo Martineza. Hiszpan zachowa miejsce w bramce na Udinese
fot. inter.it

Nie ma żadnych wątpliwości co do miejsca „Pepo” Martineza w wyjściowym składzie. Błąd na Bernabeu był poważny, ale jak podkreśla dziś „La Gazzetta dello Sport”, nikt w Interze nie obarcza Hiszpana odpowiedzialnością za porażkę. Tym bardziej że bramkarz świetnie się podniósł, notując serię znakomitych interwencji już po feralnym zagraniu nogami przy golu na 0:2.

- Cały Inter zjednoczył się wokół zawodnika, który był i pozostaje podstawowym bramkarzem drużyny. Tak może być także w poniedziałek, na San Siro w meczu z Udinese. Trener od dawna zastanawia się, kiedy dać szansę Ivanowi Provedelowi, sprowadzonemu z obietnicą, że dostanie więcej minut niż typowy rezerwowy bramkarz. Jednak wystawienie byłego golkipera Lazio tuż po wpadce kolegi na Bernabeu mogłoby wysłać sygnał odwrotny do zamierzonego. Teraz Martineza trzeba chronić, zarówno publicznie, jak i za kulisami. Chivu postąpił podobnie z Sommerem dokładnie rok temu: po błędzie w Turynie w meczu z Juventusem tym bardziej zdecydował się postawić na Szwajcara w kolejnym spotkaniu Ligi Mistrzów, na wyjeździe z Ajaksem.

- Zdaniem sztabu szkoleniowego błąd, choć poważny, nie wynikał z braków technicznych, lecz z kwestii wyczucia czasu przy grze nogami, dlatego nie zmienia oceny tego 28-letniego, cichego i skrytego bramkarza. W klasycznej pracy na linii, na rękach, Hiszpan wypadł wręcz znakomicie. Co więcej, właśnie jego reakcja na pomyłkę pozwala z optymizmem myśleć o meczu z Udinese.

Źródło: fcinternews.it

Dyskusja

Komentarze 0

Komentarze są dla zalogowanych kibiców.

Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.

Załóż konto

Jeszcze nikt się nie odezwał. Bądź pierwszy.

Newsroom

Czytaj dalej

Wszystkie