Od lat czytamy i słyszymy to samo. Inter potrzebuje trenera z autorytetem i twardą ręką, żeby zapanować nad blisko siedmioletnimi gruzami chaosu i bylejakości. Przez szatnię przewijali się totalni amatorzy lub łagodniej mówiąc nowicjusze, wschodzące gwiazdy trenerki czy uznani, przynajmniej na poziomie Serie A wyjadacze. Luciano Spalletti swego czasu stał się jedynym logicznym, szytym na miarę klubu wyborem. Dziś mało kto już o tym pamięta.
Rzeczywistość vs oczekiwania
Wizja?
Stabilność na wysokim poziomie sportowym to oczekiwanie z gatunku niespełnionego marzenia. Stabilność, czyli zrównoważony, bezpieczny finansowo rozwój marki i klubu. Musi być zrównoważony, bo z nadzwyczajnego skoku w koszmarnie kredytowany sukces, w przepaść klub już się stoczył. To brak miary i umiaru nałożył na nas ograniczenia, które czkawką dawały znać o sobie przez ostanie kilka dobrych lat. Zdążyliśmy się już przyzwyczaić, że pieniądz ma swoją wagę i w wielu przypadkach trzeba lubić to, co się ma. Dziś z radością przeglądamy newsy o wzroście marki Interu i sukcesywnej odbudowie budżetu. Nauczyliśmy się cierpliwości.
Wysoki poziom sportowy to kwestia bardzo niesprecyzowana. Dość wspomnieć, że najambitniejsze kluby Europy rozważają zmianę lub zmieniają trenerów, którzy choć w cuglach dali im mistrzostwo kraju, to nie przynieśli pełnego sukcesu w Lidze Mistrzów. Obrazuje to przepaść pomiędzy celem drużyn z topu, a celami tych, którzy dążą do odrestaurowania namiastki dawnych potęg. Odpowiedz sobie Interisto, ile dałbyś za to, by Twój klub do ostatniej kolejki walczył o mistrzostwo kraju. Ośmioletnia dominacja Juventusu to dystans kosmiczny. Nie można go zmierzyć 90 minutami. Ich sukces poparty jest organizacją, scoutingiem, szeroko pojętą wydolnością finansową i stabilnością właśnie. Celowanie w mistrzostwo Seria A przez Inter było mrzonką.
Dla Interu wejściem na wyższy poziom sportowy stał się powrót do Ligi Mistrzów. Powrót realizowany w marnej kadrowo i finansowo rzeczywistości. W cieniu ogromnej presji oczekiwań, rodzących się latami z udręk i zawodów, doświadczanych z wielką regularnością. Ten powrót jest dziełem Luciano Spallettiego. W fazie grupowej Inter losowany z czwartego koszyka do końca walczył o awans. Każdy po cichu na niego liczył, to było w zasięgu, to było do zrobienia.. Stało się inaczej. I jego brak jest wytykany jako jedna z wielkich klęsk Luciano. Tutaj cierpliwości już brakuje. A drugiej szansy Toskańczyk zapewne nie otrzyma.
Budowa bez fundamentów
Czego my chcemy? W co wierzymy?
Chcemy sukcesu. Bitwy o mistrza, półfinału Ligi Mistrzów, Pucharu Włoch. Wierzymy w Zbawiciela, Mesjasza, ufamy nadal, że to wszystko zależy od trenera. Tak bardzo jednoosobowo przypisując mu wpływ na sukces. Niestety. Ścisła zależność pomiędzy nazwiskiem pana X a osiągnięciem sukcesu nie istnieje bez budowy podwalin. Jesteśmy tak wygłodniali, że znajdując w kieszeni ostatni banknot, zamawiamy w barze zimną zupę. Tylko dlatego, bo na ciepłą trzeba trochę dłużej poczekać. A to, że w uczuciu komfortu, ta ciepła utrzyma nas dłużej, na tą chwilę nas nie interesuje.

Dość przenośni. Pora na wnioski.
Inter Mediolan nadal niczego nie buduje. Praca trenera to posada w korporacji na gorącym krześle, gdzie wynik jest kwintesencją bytu lub niebytu. Nie buduje tego, co mogłoby dać sukces, bo nie ma cierpliwości i rozsądku w kreowaniu wartości nie tylko piłkarskiej, ale ludzkiej, osobowościowej. Nagradzany Allegri, dziś zwycięzca, kilkukrotnie notował fatalny start, aby to z drugiej połowy tabeli nabierać rozpędu. Miał to, czego żaden trener w Interze mieć nie będzie. Zaufanie i cierpliwość włodarzy.
Wczujmy się w rolę szkoleniowca. Pierwszy sezon "uczy"się klubu i poznaje realia, dobiera taktykę i skład. Przy dobrych wiatrach pracuje nad własnym autorytetem wśród zawodników. Niekiedy, ba, uczy się ligi czy języka, ale to już przykład skrajny. Na kanwie "autorytetu i zaufania" w następnej odsłonie powinien osiągnąć sukces, by przetrwać. Zamiast być szefem jest na wylocie odkąd przyszedł. Rola piłkarza w klubie z taką hierarchią jest prosta. Przetrwać bądź przeczekać tego szkoleniowca, który mu nie pasuje.
Osobiście wierzyłem w Spallettiego na lata. Nie w sukces Spallettiego w ciągu dwóch lat, a Spallettiego na lata w Interze. Takiego, któremu dane będzie coś zbudować. Od podstaw. A zbudować trzeba było wiele i zwalniając go rezygnujemy z jego pozasportowych, acz prosportowych osiągnięć. Spall, który zostaje na trzeci sezon to człowiek, który może głośno w szatni powiedzieć, że ma zaufanie klubu i na wylocie jest każdy z piłkarzy, który go lekceważy czy ignoruje. Spall, który zostaje na trzeci sezon to człowiek, który może głośno w szatni powiedzieć, że ma spory bagaż doświadczeń obecnego Interu i już kilkakrotnie publicznie potrafił przyznać się do błędu oraz podjąć odważne decyzje. Może powiedzieć, ze złamał największego gwiazdora Interu i teraz ten wiedząc, że nie przeczeka, albo stanie na wysokości zadania albo odejdzie. Odejście Spalla to dobra nowina dla Joao Mario, Icardiego i innych przebierańców tego sezonu. Taka druga szansa, dla kogoś, kto kompletnie na nią nie zasługuje.
Styl, że oczy bolą
Styl trenera czy klubu?
Pełna zgoda. Bolały. Ale problemów było bez liku. Błędów również. Ostatecznie cel został osiągnięty i mentalne podstawy pod budowę zasad i wartości już istnieją. Mourinho nie wygrał stylem. Zwyciężył autorytetem i tym, że koszulka Interu dla piłkarzy była wartością samą w sobie. Tak jak On, jako trener. Trudno mi sobie wyobrazić, że Conte będzie uno di noi. Nie jest kimś, kto doświadczeniem przewyższa Spalla. Jest kimś kto preferuje 3-5-2. Banalne. Zamiast kopiować od najlepszych budowę wartości, estymy klubowej i poszanowania ciężkiej pracy z naszymi ludźmi, kopiujemy kadry. Być może głodne sukcesu. Być może lojalne wobec nowego pracodawcy. Być może taką pożądaną estetykę pracy tworzących. Ale czy od razu? Czy już? Czy mają na wejściu wszystko to, czego przez dwa trudne lata dorobił się Spalletti?
Przyznam, że trochę tym Interem jestem zmęczony. Tym, że nie szanuje tych, których powinien. Szacunek ten mierzony jest między innymi zarobkami. Dziewięć milionów plus bonusy dla Conte? To na mój gust spora przesada, zalatująca z lekka nepotyzmem. Inter jako klub nie rozwiązał kwestii Icardiego, jego kontraktu i kontaktów z mediami. Spalletti w tej nierównej grze zachował własne zasady i wygrał. Wygrał, choć przegrał. I nie był jedyny. Ot, cały Inter...
Źródło: inf.własna
Dyskusja
Komentarze 24
Komentarze są dla zalogowanych kibiców.
Zaloguj się albo załóż konto — zajmuje chwilę, a zostaje na lata.
Właśnie to miałem napisać Maciej. Powielamy schemat Juve (lub Marotty z Conte jak wolicie) jeżeli chodzi o odbudowę czy budowę drużyny i to mi się bardzo podoba. Ausilio działa podobnie do Marotty, a Zhangom na pewno to odpowiada, że wreszcie wszystko będzie odpowiednio trybić (lub nie ;D). Dlatego np wyleciał Sabatini, który niezbyt pasował do tej wizji, chciał wydawać kasę i szukał jakiś wynalazków. Wg mnie Juventus oraz Bayern to są kluby, na których powinniśmy się wzorować.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Świetny tekst ale Spal już nie będzie chodź wielu go nie docenia chodź z kadrą jaka posiadał i transfery jakie dostał zrobił max . Są też Lameciarze bo ich boski Icar został odsunięty i gadają głupoty że Spall skłócił szatnie . Piłkarze sami się skłócili więc osoby co w życiu przyzwyczajone są jako dupowłazy szukają wymówki tylko pytanie dla kogo . Będzie Conte chodź dla mnie przesada z pensja ciekawe ile sztab jeszcze zarobi . Poza tym Pracował tam gdzie nie musiał nic budować tylko poukładać więc ciekawe jak mu pójdzie trzymam kciuki . Zobaczymy też po sezonie czy dwóch tych co wyzywali Spala . Liczę jednak że Conte dostanie więcej grosza i przyjdą lepsi piłkarze bo jeśli wygra z tym co mamy to sam jego plakat wywieszę jak Van Dall przy łóżku hehe
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Idzie nowe, a jeśli dalszy progres wymaga Conte na ławce (a wymaga równolegle zmiany szkoleniowca i inwestycji transferowych), ja akceptuję tę zmianę. Starzy Interiści zżymają się, że jak to Juventino na ławce? A tak to, że wzór Starej Damy się sprawdził, po to nam Marotta i Conte, aby sprawdzone równanie powtórzyć, przeliczyć na nowo. Będzie ćwierć czy nawet półfinał LM, to będzie kolejny szkoleniowiec i zmiany kadrowe, żeby był i finał i kiedyś znów mistrzostwo kraju, czego sobie i innym kibicom życzę. Ze Spallettim na kolejny rok staniemy w miejscu, oglądaliśmy chyba wszyscy tutaj obecni tegoroczne mecze, naprawdę Sebastian, nie widzisz tego? Albo będziemy mieli sentymenty, albo wyniki, nie ma drogi po środku.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Dobry artykuł. Uważam tak samo. Trzeba zaufać Spalletiemu dać mu czas dać mu coś więcej w pomocy niż tylko Brozovic który za Spalletiego nabrał wiatru w żagle. Dzięki Spalletiemu wróciliśmy do LM. Fakt w tym sezonie mieliśmy większe wymagania ale jak na to,że z piłkarzy których Inter kupił latem tylko asamoah i politano okazali się wzmocnieniem. Ja osobiście uważam,że Conte nie jest lepszy od Spalla i po co nam kolejny koleś z Juve???
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Oczywiście że jest ryzyko zatrudnienia Conte że może nie wypalić i że będzie trzeba płacić mu ogromne odszkodowanie ale jednak zgadzam się z Białym że Marotta przychodząc dostał zapewne pełną autonomię w działaniu więc jeśli uważa że Conte będzie lepszy dla Interu niż Lucek na ten moment to trzeba mu zaufać. Czasami trzeba zaryzykować ale zobaczymy czy to ryzyko się opłaci.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Sorry, ale to są brednie. Spalletti zaczynał z kadrą o jakiej jego poprzednicy mogli pomarzyć, dostał zawodników, których chciał i miał dwa lata, żeby pokazać dobre efekty swojej pracy. Jak wygląda bilans tych dwóch lat? Szatnia jest skłócona, piłkarze do niedawna kluczowi są na wylocie, trener nie zapanował nawet nad swoimi pupilami, poza defensywą nie widać choćby solidnych fundamentów do dalszej pracy, a sezon zamknęliśmy za Atalantą i zaledwie punkt nad LE. Wniosek może tu być tylko jeden: kredyt zaufania został całkowicie wyczerpany.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Przyzwoity, wyważony felieton zawsze mile widziany.<br />
<br />
Ja już straciłem resztki nadziei na konstruktywną dyskusję tutaj, więc nie będę się wysilał. Radykałowie będą bronić swojego zdania, choćby nie mieli jakichkolwiek argumentów na poparcie swoich wyimaginowanych teorii. Na moje oko dokonamy w te wakacje 2-3 solidnych wzmocnień (do pierwszego składu), dzięki czemu być może wyjdziemy z grupy LM (na 99% słabszej, niż w tym sezonie) i zaczniemy realnie naciskać Napoli, co będzie wodą na młyn hejterów Spala, ale paradoksalnie wynik taki osiągniemy, kto by na tej ławce nie siedział :-P także szykuje się kolejny rok siedzenia w swoich okopach jednych i drugich fifchowców ;-)
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Można przytaczać mnóstwo argumentów za i przeciw zmianie trenera, ale chyba wszyscy zapominają tu o jednej podstawowej sprawie. Mianowicie od grudnia mamy nowego dyrektora generalnego ds. sportowych, który otrzymał absolutną autonomię w budowie drużyny. Oczywiste jest, że przede wszystkim chce mieć trenera, do którego ma absolutne zaufanie i z którym będzie zespół budował po swojemu. To nie Marotta zatrudniał Spallettiego, to nie on też przedłużał z nim kontrakt. Dlatego nawet, gdyby Inter zajął 3 miejsce, wywalczył awans do LM na pięć kolejek przed końcem, czy dotarł do finału PW, to i tak doszłoby do tej zmiany. I patrząc przez taki pryzmat jest ona jak najbardziej zrozumiała.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
bardzo fajny artykuł, pozostaje czekać 8-9 miesiecy na komentarze "Conte out" ...... <br />
<br />
Ippon bardzo fajnie to ująłes-zgadzam sie z Tobą, ale co do" remisów" to już nie a dlaczego? a no dla tego, że my (bez Icara w życiowej formie) naprawdę nie mamy kim straszyć,no kim? Ivanem który wiecznie bez formy i strzela raz na parę miesięcy? lautaro który strzela gola raz na 5-6 meczy? czy Politanow który raz na 7-8 meczy strzela? gdyby nie Ninja (którego sam nie jestem fanem ) to bysmy byli w ..... a nie LM -INTER JEST BEZZĘBNY !! na chwile obecna i to nie wina trenera, że chłopaki nie potrafią trafić w bramke, jak był Icar w formie to obrona sie skupiała na nim i szkrzydłowi mogli coś postrzelać a teraz jak nie mamy ŻADNEGO bramkostrzelnego piłkarza,to spokojnie wszystkich kryją :) FORZA INTER ! obyśmy nie zmarnowali tego okienka transferowego
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
dla mnie gówno prawda, że Spal coś osiągnął. Wywalczyliśmy LM bo inne drużyny podkładały się bardziej niż za czasów Calciopoli i niech symbolem tego będzie ostatnie spotkanie z Empoli - CUDEM obroniliśmy się przed drużyną spadkowiczów, ŻENADA. Do tego dochodzi afera z Icardim, jeżeli ktoś myśli, że to jest tylko kwestia charakteru Icardiego i manipulacji Wandy to niech tak sobie myśli, ale w futbolu jest wielu debili i zachłannych ludzi, a tylko w Interze doszło do takiej padaki. Spal nie ogarnia szatni, nie ogarnia gry - niech sp.. nie będe mówił jak
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Ludzie skończcie z tą młodzieżą. Który zespół wprowadzał młodych ? Kean w juventusie zaczął grać gdy było 150 kontuzji i miał mistrza. Raz gasperini wprowadził 17 latka i tyle z wprowadzania młodzieży. Każdy zespół ma kadrę 20-23 zespołów i z niej korzystał.<br />
Co do candrevy zagrał w serie a 18 meczy czyli mniej wiecej tyle ile kontuzji miał balde, tyle razy z ławki wszedł.<br />
4 okienka nie zbudował składu. A jak miał ten skład zbudować ? jak połowa to wypozyczenia z opcją wykupu i to pewnie zawodnicy nie 1 wyboru. A co do obrony to kosztowała go 20mln skriniar. Bo de vrji, asamoah przysli za darmo a dd juz był. Co do dalberta to był wybór władz wyższych. Jakby zakontraktowali kolarova to byśmy byli już dużo wyżej niż jesteśmy.<br />
Jedyne pretensje do spala mam za koncówkę sezonu, po tych 8miesiącach sytuacja się ustabilizowała z kontuzjami itd a my tylko remisowaliśmy.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Atak tylko skrzydlami, ktore konczyly sie bardzo niedokladnymi dosrodkowaniami, brak tworzenia zagrozenia pod bramka przeciwnika. A mecz Inter - Juventus w poprzednim sezonie i zmiana Icardiego na Santona? Dziekuje za wiele, ale nie mozna miec sentymentow. Moratti mial i zle na tym wychodzilismy.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Miło przekonać się, że nie jestem osamotniony. Nie dość nazmienialiśmy się trenerów w przeciągu ostatnich lat? Każdego żegnaliśmy po pierwszym poważnym kryzysie. Spalowi dane było dograć do końca sezonu i plan minimum został osiągnięty. I nie jestem w stanie go winić, gdy w kluczowym momencie sezonu spadła na nas plaga kontuzji i kartek...
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Zgadzam się w pełni ci co mówią o Taktyce, to idealne pasuje tu pytanie Styl trenera czy klubu? A no właśnie od czasów Mancio zdawano sobie sprawę ze Icardi będzie gwiazda wiec na niego grano ciagle wrzutki itd i to do dziś się niewiele zmieniło, tak samo z Napoli przyszedł Ancelotti a grają jak za Sarriego. <br />
Conte tez o mistrza nie powalczy nie z taka kadra, no i transferami, odprawa Spala i kosmiczna jak ma warunki Interu wypłata Conte mocno nam zwiąże rece, Ten sezon był nieco gorszy od pierwszego, ale ilość kontuzji oraz afer jest nieporównywalna. Dodać tez trzeba europejski puchary to 10 meczów w tygodniu więcej, a kadry szerokiej nie mamy. Jeśli chodzi o młodzież to tez styl klubu kiedy jakiś trener stawiał na młodych ..... FdB no dobra ale ktoś poważniejszy może ? Wkurza mnie jak ktoś mówi ze „mamy fart” „słabość innych klubów” walczyliśmy na równych zasadach każdy miał trochę więcej lub mniej szczęścia a suma jej zawsze równa się 0. Tabela nie kłamie jesteśmy 4 to na nie zasługujemy dla mnie to oczywiste jak Scudetto 2005/2006
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Po części się zgadzam, ale porażka ma wielu ojców - od prezesa, przez dyrektorów, sztab, trenera i zawodników. Spalletti nie jest wcale taki czysty, bo:<br />
- za bardzo przywiązał się do niektórych zawodników i pozwalał im grać, mimo że byli bez formy,<br />
- nie wprowadzał nowych zawodników, ani młodzieży, <br />
- uparcie grał jedną taktyką, którą cała Serie A zna na pamięć (ok, tu nie miał środka, więc można to jakoś usprawiedliwić, ale nawet jak Brozo i Radja grali razem, nie wyglądało to najlepiej, bo wszystko szło bokami), <br />
- nie wyrobił sobie autorytetu w szatni, być może dlatego, że stawiał niektórych wyżej niż powinien,<br />
- za dużo kalkulował i liczył na wyniki rywali... takim sposobem, w tym sezonie, drżeliśmy do ostatniej kolejki oraz przez matematykę odpadliśmy z LM.<br />
To tak na szybko.<br />
<br />
Owszem, wiele zależy od piłkarzy, ale zarządza nimi trener. On ich ustawia, motywuje, przygotowuje. Lubię Luciano, ale wydaje mi się, że czwarte miejsce z tym trenerem to max. Oczywiście można gdybać: gdyby Perisić był w mistrzowskiej formie, gdyby Wanda nie mieszała a Icardi trafiał jak w zeszłym sezonie, gdyby Radja nie miał kontuzji, gdyby nie zawieszenia za kartki, itd. Czasu jednak nie cofniemy. Mamy to, co mamy. Nie wygląda to na miarę naszych oczekiwań, więc potrzeba nowego impulsu.
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?
Kręgosłup to łysy sam sobie połamał swoją betonową filozofia i taktyką...nigdy nic nie zdobył na arenie międzynarodowej, posprzątał odrobinę i chwała mu za to...a tym którzy chcieliby go jeszcze oglądać proponuję zakup jego plakatów...<br />
Damian95 w pełni popieram... uważam tak samo... <small class="scol">(edycja 2019.05.29 07:15 / SINDBADSZYDERCA)</small>
Dlaczego ten komentarz nie powinien tu stać?